Witaminy

Historia odkrycia witamin jest dość zawiła i pełna przeróżnych teorii oraz spekulacji, które mogły zostać udowodnione lub obalone dopiero w XX wieku, gdy wraz z rozwojem nauki pojawiły się nowe metody badawcze oraz aparatura niezbędna do przeprowadzania eksperymentów. Nazwę dla całej grupy tych życiodajnych związków zaproponował polski biochemik, Kazimierz Funk. W 1912 roku udało mu się wyizolować substancję zawartą w otrębach ryżowych, która posiadała właściwości przeciwdziałania chorobie beri-beri, występującą wśród populacji odżywiających się wysoko oczyszczoną żywnością, taką jak na przykład polerowany ryż. Odkrytemu związkowi nadał nazwę witamina - połączenie słów vita oraz amina - co miało oznaczać życiodajną aminę. Określenie to przyjęło się tak dobrze, że stosowano je w nazewnictwie kolejno odkrywanych związków chemicznych, które występowały naturalnie w żywności i posiadały właściwości zapobiegania chorobom powstałym z ich niedoboru. Właściwie nie wszystkie były one aminami, lecz mimo to nazwę zachowano.

Christiaan Eijkman

Nagroda nobla za odkrycie witamin przypadła Frederickowi Hopkinsowi oraz Christiaanowi Eijkmanowi, którzy już wcześniej, przed polskim biochemikiem, zajmowali się badaniami różnych chorób, w tym beri-beri. To właśnie Eijkman, podczas pobytu w Indonezji, całkiem przypadkowo zauważył zależność pomiędzy spożyciem polerowanego ryżu a występowaniem beri-beri. W laboratorium trzymał w celach badawczych kurczaki cierpiące na powyższą chorobę. Karmił je resztkami ryżu, które otrzymywał z pobliskiej jednostki wojskowej, lecz nie trwało to długo. Żołnierzom wysokiej rangi nie podobało się, że cywilne ptactwo zjada ich ryż. Wobec tego naukowiec został zmuszony do szukania innego źródła żywienia kurczaków. Znalazł, w miarę tani, bo uważany za gorszy gatunkowo, nieoczyszczony ryż - po kilku miesiącach objawy beri-beri u ptactwa ustąpiły.

Sir Frederick Gowland Hopkins

Frederick Hopkins przeprowadził serię badań związanych z żywieniem zwierząt wysoko oczyszczonymi białkami, węglowodanami, tłuszczami, minerałami oraz wodą. Podaż tych składników odżywczych wydawała się być odpowiednio wysoka, lecz w dalszym ciągu czegoś brakowało. Wykazał, że pomimo takiego sposobu żywienia, w dalszym ciągu czegoś brakowało. Pozwoliło to wysnuć tezę, że prócz powyższych substancji istniały także inne związki, występujące w bardzo niewielkich ilościach w nieprzetworzonej żywności, które pełniły niezwykle istotną funkcję dla prawidłowego rozwoju oraz przeżycia badanych zwierząt. Za swoje badania Hopkins oraz Eijkman zostali nagrodzeni w 1929 roku nagrodą Nobla.

Dziś już wiadomo, że witaminy są grupą związków organicznych, niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Nie pełnią one funkcji energetycznej ani budulcowej jak inne składniki odżywcze. Zamiast tego uczestniczą w katalizowaniu i regulowaniu procesów metabolicznych. Ich istotna rola wynika stąd, że wchodzą w skład wielu wielu enzymów, a że człowiek nie jest w stanie samodzielnie ich wytworzyć we własnym ciele, muszą być dostarczane z zewnątrz. Wyjątek stanowi witamina D, wytwarzana w skórze pod wpływem światła słonecznego. Część jest wytwarzane przez bakterie przewodu pokarmowego, lecz są to ilości niewielkie. Witaminy, by działały z godnie ze swoją życiodajną rolą, muszą najpierw zostać aktywowane w organizmie człowieka. Oznacza to, że muszą ulec pewnym przemianom, zanim uzyskają aktywność biologiczną. Do takich procesów należy fosforylacja lub sprzęganie z nukleotydami purynowymi lub pirymidowymi.

Sałatka warzywnaTo, że witaminy występują w żywności, wie chyba każdy. Uczymy się tego bowiem już w okresie dzieciństwa. Spożycie dużych ilości warzyw oraz owoców jest propagowane w wielu szkołach oraz programach telewizyjnych dla najmłodszych oraz nieco starszych odbiorców, jako najlepsze źródło tych życiodajnych związków. Oczywiście jest w tym dużo prawdy, lecz ludzie mają tendencję do zapominania o tym i w późniejszym okresie, czy to z braku czasu, czy już ukształtowanych przyzwyczajeń i nawyków, sięgają po łatwą do przygotowania żywność, często wysoko przetworzoną. Produkty takie może i posiadają intensywny, kuszący smak oraz są bardzo łatwe do przygotowania - wystarczy podgrzać - lecz w wyniku intensywnej obróbki, towarzyszącej procesowi produkcji, są pozbawione dużej części potrzebnych witamin.

Nie ma jednego produktu, który byłby źródłem wszystkich niezbędnych składników odżywczych w odpowiednich ilościach, wobec tego dieta musi być zróżnicowana. To prawda, że niektóre rodzaje pokarmu są przez wielu uznawane za niezwykle zdrowe i wartościowe, lecz żywienie się, na przykład, tylko i wyłącznie amarantusem,prędzej czy później z pewnością doprowadzi do niedoborów.

Witaminy dzieli się na rozpuszczalne w wodzie oraz rozpuszczalne w tłuszczach. Klasyfikacja ta powstała w latach siedemdziesiątych dwudziestego wieku. Starano się wówczas uporządkować w sposób jasny i czytelny poznane witaminy według pewnych kryteriów i właśnie powyższy podział okazał się najlepszy. W tym samym czasie przyjęto również stanowisko dotyczące posługiwania się nazwami rodzajowymi witamin. Ustalenia, jakie wtedy zapadły, są akceptowane po dziś dzień. Mamy więc witaminę A, B, C itd. Nadawano im kolejne litery alfabetu, według kolejności odkryć. Niektóre doniesienia okazywały się jednak błędne lub fałszywe, wobec czego pomiędzy witaminą E a witaminą K widnieje sporych rozmiarów luka. Nowo poznane substancje okazywały się czasem innymi wersjami znanych już witamin i trafiały wtedy do danej grupy. Dobrym przykładem może być grupa witamin A, obejmująca substancje o działaniu biologicznym retinolu. Gruba B zawiera natomiast związki o bardzo zróżnicowanej budowie, które łączy rozpuszczalność w wodzie, lecz ich działanie często bywa różne.

Talerzyk tabletek

Choć witaminy są niezbędne dla zachowania zdrowia, w dużych ilościach mogą okazać się równie szkodliwe jak ich braki. Awitaminoza oznacza schorzenia powstałe z braku witaminy lub ich grupy w organizmie. Hipowitaminoza jest natomiast zespołem objawów wskazujących na niedobór. Dieta niekoniecznie ma tutaj decydujące znaczenie. Powyższych dolegliwości można się nabawić przyjmując niektóre leki, substancje aktywne, a także podczas stanów chorobowych, które mogą upośledzić wchłanianie lub zakłócić metabolizm witaminy. Hiperwitaminoza tyczy się natomiast zespołu objawów, które są wywołane nadmiarem witaminy w organizmie. Odnosi się to głównie do witamin rozpuszczalnych w tłuszczach, które w przeciwieństwie do grupy rozpuszczalnych w wodzie, są magazynowane w organizmie w większych ilościach i niełatwo pozbyć się ich nadmiaru. Wykazują wówczas działanie toksyczne.

Objawy przedawkowania mogą wystąpić zarówno przy witaminach rozpuszczalnych w wodzie, jak i witaminach rozpuszczalnych w tłuszczach. Są różne w zależności od danej substancji. Jeśli chodzi o pierwszą grupę, to zatrucie często wynika ze spożycia jednorazowej, ogromnej dawki witaminy. Nadmiar w większości przypadków jest szybko wypłukiwany z organizmu, czemu mogą jednak towarzyszyć nieprzyjemne doznania. Natomiast, co do drugiej grupy witamin, skutki ich przedawkowania są już dużo poważniejsze i można się ich nabawić nie tylko poprzez jednorazowe zażycie, ale też przez regularną suplementację nadmiernych ilości.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *